Sentemo

Blog sentemo life »

Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Tytułowy cytat by H. Jackson Brown

Kiedy ponad dwa lata temu rozpoczynałam kurs szybowcowy rodzina i znajomi próbowali mnie od tego pomysłu odwieść i mieli nadzieję, że mi się szybko znudzi.

A po co Ci to - słyszałam – to niebezpieczne, masz dzieci więc nie wymyślaj, tyle wypadków w lotnictwie, więc lepiej nie lataj więcej itp.

Wczoraj zdałam egzamin praktyczny na licencję szybowcową. :D

Moje przygotowanie do egzaminu trwało ponad dwa lata, dwa lata nauki nie tylko pilotażu, ale i poznawania siebie, swoich ograniczeń, schematów działania, reakcji na stres oraz obalania przekonań na swój temat (ja się nie nadaję… itp.)

Mogłam się poddać 100 razy, kiedy na początku nic mi nie wychodziło, a w głowie pojawiały się myśli, że nigdy się tego nie nauczę.

Mogłam się poddać, kiedy pojawiały się trudne sytuacje w powietrzu, kiedy instruktor musiał przejąć stery, kiedy w książce szkolenia pojawiały się uwagi ciągle o tych samych błędach, kiedy sama widziałam, że pierwsze samodzielne loty były dalekie od ideału.

Mogłam się poddać, kiedy „tropiłam węża” za wyciągarką, kiedy zepsułam kolejne lądowanie, źle zaplanowałam krąg i wylądowałam z przelotem czy spadłam z samodzielnej termiki, kiedy inni wisieli.

Mogłam się poddać, kiedy czytałam o wypadkach i docierało do mojej świadomości, że to faktycznie jest niebezpieczne.

Mogłam wybrać niedzielę na leżaczku z piwkiem w ręku zamiast biegania po lotnisku w 30 st. upale.

Mogłam znaleźć 100 różnych wymówek, żeby nie latać.

Ale się nie poddałam. Bo cel, który miałam był większy niż przeszkody, które się pojawiały na mojej drodze. A każda minuta lotu, każdy błąd miał swoją wartość, bo mnie do tego celu przybliżał.

Mój sukces:

To silne skupienie na celu, jego rozpisanie na mniejsze zadania i wytrwałość sprawiły, że dotarłam do tego etapu i jestem z siebie dumna.

To instruktorzy, których spotkałam na swojej drodze, którzy byli wsparciem i krytykiem jednocześnie, którzy wiedzieli kiedy docisnąć, a kiedy odpuścić

To znajomi „z łąki”, którzy pokazali że się da, mimo przeszkód, które się pojawiają na naszej drodze.

Teraz już wiem, że każdy cel da się osiągnąć, trzeba tylko uwierzyć w sukces, znaleźć swoje „jak”, zrobić plan działania, znaleźć mentora, rozwijać się i się nie poddawać. A że potrwa to rok, dwa, pięć czy dwadzieścia – i co z tego? Czas i tak upłynie.

06 08
Agnieszka
Kądziołka
(O autorze wpisu) Prezes Zarządu Netina Sp. z o.o.