Sentemo

Blog sentemo life »

A wsadź sobie tę wiedzę! Czyli o tym, jak postrzegamy sprzedawców... i siebie

 

Czym się kierujemy, podejmując decyzję o zakupie?
 
Są takie sytuacje, w których decyzję o zakupie podejmujemy, nie widząc nawet sprzedawcy. Zanim za coś zapłacę na Allegro, przeglądam komentarze. Muszę stwierdzić, czy wybrana przeze mnie firma jest na pewno rzetelna. Jednak zanim kupię w innym sklepie internetowym, dzwonię tam, ponieważ chcę usłyszeć ludzki głos i chociaż w ten sposób ocenić, czy mogę daną osobę obdarzyć zaufaniem i wydać moje pieniądze. 
 
Część z nas decyzji o skorzystaniu z usługi nie podejmuje na bazie kontaktu z człowiekiem, lecz z powodu innych czynników – czas, opłacalność itp. Jednak, gdy potem spotyka nas ze strony danej firmy jakaś nieprzyjemna sytuacja i nie potrafimy się porozumieć, prawdopodobnie przy najbliższej okazji przejdziemy do konkurencji. Co więcej, jeśli dana firma bardzo nas zawiodła, jeszcze opowiemy o tym znajomym! Pytanie, czy zawiodła nas firma? Czy może ludzie w niej pracujący?
 
Bardzo często \\\"kupujemy\\\"  ludzi, nie produkty czy usługi
 
Sytuacja z życia nr 1
 
Moja rozmowa z mamą
 
Ja: Mamuś, a dlaczego Ty zamierzasz kupić płytki podłogowe w tym sklepie, skoro w innym są tańsze, a równie ładne?
 
Mama: Bo tam jest taka miła pani Aurelia, która nam świetnie doradziła i jest bardzo  ciepłą osobą.
 
Potem kilka razy usłyszałam jeszcze o pani Aurelii i aż stwierdziłam,  że muszę pojechać do tego sklepu i ją poznać. Może się tam marnuje i mogę jej pomóc?
 
Przyjeżdżamy, oglądamy płytki, mama wypatruje pani Aurelii, wita się z nią, ale ona niestety jest zajęta – przegląda jakieś dokumenty i pisze na klawiaturze.  Kręcimy się po sklepie pół godziny, podziwiamy kafelki, a mama co chwilę zerka w jej stronę, jednak bez żadnej reakcji. Mija kilkanaście kolejnych minut  i przy wychodzeniu ze sklepu słyszę: „Marta, a gdzie ten sklep z tańszymi płytkami?”. Pojechaliśmy i… kupiliśmy. A wystarczyłoby pewnie podejść do nas i zamknąć sprzedaż, bo mama była w miarę zdecydowana. W sklepie z tańszymi płytkami obsługiwał nas pan, który sprzedał nam wszystko to… co chciał :D Jak to zrobił? Wzbudził nasze zaufanie i… zamknął sprzedaż.
 
Sytuacja z życia nr 2
 
Mojemu mężowi została polecona fryzjerka, którą bardzo polubił. Wcześniej chodził do innych i denerwował się, gdy za każdym razem musiał tłumaczyć, jak być ostrzyżonym, a efekt i tak mu średnio odpowiadał. Pani Kinga natomiast doskonale wie, jaką fryzurę najbardziej lubi Mateusz. Nie musi nawet nic mówić. Najpierw pani Kinga pracowała w zakładzie na placu Cyryla Ratajskiego, potem przeniosła się na Wildę, ale w tej nowej firmie ją oszukiwano, więc ostatecznie zrezygnowała z fryzjerstwa na rzecz opieki nad dziećmi. Czy mój mąż się tym przejął? Zupełnie nie.
 
Gdy przychodzi czas kolejnego strzyżenia, pani Kinga przyjmuje go w swoim prywatnym, dwupokojowym mieszkaniu, w którym są też dzieci, mąż i kot. Czy przeszkadza to mojemu mężowi? Czy zniechęca go lokalizacja, położona około godzinę jazdy od miejsca naszego zamieszkania? A może kot, który rozsiaduje się w tzw. międzyczasie na jego kolanach, stanowi jakiś problem? Nie, ponieważ pani Kinga jest jedyną fryzjerką, która bez  tłumaczenia mojego męża wie, jaką chce on mieć fryzurę :) A poza tym Mateusz bardzo ją lubi, więc nieważne, gdzie by się przeniosła, pewnie by tam za nią jeździł. Niestety, ostatnio aż dwa razy mu odmówiła i Mateusz skorzystał z usług innej osoby i stwierdził, że też jest dobra. Prawdopodobnie pani Kinga straciła klienta. A może to było celowe? ;)
 
Sytuacja z życia nr 3
 
Pracowałam kiedyś bardzo krótko na etacie. Wytrzymałam 3 miesiące, po którym to czasie obiecałam sobie, że już nigdy nie podejmę takiej formy zatrudnienia. Co na taką decyzję wpłynęło? Czy zasady, jakie panują w pracy na etacie? Czy oferowane produkty? Czy zarobki? Czy polityka firmy? Nic z tych rzeczy. Źle się tam czułam, ponieważ szef z niezrozumiałych dla mnie powodów kazał mojemu koledze na mnie donosić, gdybym robiła coś niezwiązanego z pracą. Był też dla mnie nieuprzejmy. Szefowa miała dziwne „odpały” i bezpodstawne pretensje. Nie potrafili mnie wysłuchać przez 5 minut, a wszystkie moje propozycje dotyczące rozwoju firmy były natychmiast odrzucane. Podobnie negatywną energię czułam od jednego z moich kolegów.
 
To mi wystarczyło, żeby od tych LUDZI odejść.
 
Wiele osób myśli, że kupuje produkt czy usługę, a tak naprawdę kupuje człowieka, który im go sprzedał. Na jednym z ostatnich szkoleń, w których miałam okazję uczestniczyć, zadaliśmy sobie pytanie: „Od jakiego sprzedawcy coś kupujesz? Jakie są cechy dobrego sprzedawcy?”. Wypisana lista zawierała w sobie m.in. „wzbudzający zaufanie”, „profesjonalny”, „wyrozumiały”, „uczciwy” itp. Idąc dalej tym tokiem myślenia, czy wystarczy popracować nad rozwojem samego siebie jako człowieka i tym sposobem stawać się lepszym sprzedawcą?
 
Czy wymienione powyżej cechy pomagają tylko przy faktycznej sprzedaży?
Przecież czasem sprzedajemy swoją osobę potencjalnemu partnerowi/partnerce, swój pomysł na biznes inwestorowi,  swoją osobę pracodawcy, a nawet swoim współpracownikom – lidera.
 
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że może „sprzedawać” lepiej, ubogacając swoje wnętrze przeczytanymi książkami, rozmowami z kimś, kto doszedł tam, gdzie my podążamy, czy też szkoleniami z zakresu rozwoju osobistego i duchowego. Teoretycznie znamy siebie i swoje mocne i słabe strony. Jest jednak pewien trening, który poznałam dzięki ludziom poznanym w Sentemo, pozwalający całkowicie zaakceptować, zrozumieć siebie. Dzięki niemu wiem także  skąd wynikają zachowania innych ludzi oraz jak się z nimi łatwiej komunikować. 
 
Możemy mieć akademicką wiedzę na temat tego, co chcemy sprzedać, jednak gdy nie zdobędziemy zaufania, gdy nie będziemy spójni, wiarygodni i druga strona nas po prostu nie polubi… możemy sobie tę wiedzę wsadzić tam… gdzie właśnie sobie wyobrażasz :) Dlatego właśnie współpracuję z Sentemo, ponieważ gromadzi ludzi o podobnych wartościach do moich oraz wkłada ogromny trud w to, aby osoby, które chcą się w ten sposób rozwijać, miały ku temu wszelkie sposobności. 
06 05
Marta
Chłodnicka